Założyciele

Agnieszka Sarga-Fuła

Współzałożycielka oraz dyrektor administracyjny Wieliczka Montessori School

Założycielka przedszkola Montessori–Wieliczka

Jestem założycielką przedszkola Montessori–Wieliczka oraz współzałożycielką Wieliczka Montessori School. Jestem absolwentką Wydziału Zarządzania AGH w Krakowie oraz Podyplomowego Studium Pedagogicznego Wydziału Humanistycznego AGH. Dlaczego przedszkole i szkoła Montessori? Pedagogika montessori to moja pasja. To dzięki niej odkrywam możliwość towarzyszenia dzieciom w ich rozwoju, zdobywaniu niezależności, samodzielności. Doświadczam tworzenia się w dzieciach ich poczucia odrębności, widzę jak kształtuje się ich osobowość. Te obserwacje to największa satysfakcja, jaką można czerpać w pracy zawodowej. Nie mogło być jednak inaczej - Montessori jest obecna także w moim życiu prywatnym. Jako matka dwójki dzieci - syna (dziś już studenta) i dziewięcioletniej córki czułam się w obowiązku, by dać im to, co najlepszego osiągnięto w myśli pedagogicznej. Oboje byli wychowywani w montessoriańskim duchu, a Nadia uczy się w Wieliczka Montessori School.

Czuję się Polką i Europejką. Przez 16 lat mieszkałam w Austrii i to tam pierwszy raz zetknęłam się z praktyczną realizacją idei Montessori. Przekonałam się, że absolwenci szkół Montessori zyskują nie tylko doskonałe wyniki w nauce, ale także przede wszystkim wyrastają na dojrzałych młodych ludzi – są samodzielni, pewni siebie, a jednocześnie tolerancyjni i gotowi do pomocy bliźnim. Po powrocie do Polski zorientowałam się jak niewiele placówek pracuje tą metodą i byłam dumna mogąc otworzyć przedszkole Montessori - Wieliczka, gdzie uczęszczała moja córka. Wszystkie zdobyte doświadczenia - wykształcenie, szkolenia Montessori, organizacyjne doświadczenie za granicą - wykorzystuję do prowadzenia przedszkola i szkoły. Praca przynosi mi wiele radości. Cieszę się na nowe wyzwania i jestem pewna, że dzięki szkole Wieliczka Montessori School pedagogika Marii Montessori zyska wielu nowych zwolenników, a świat - wielu kreatywnych i odpowiedzialnych ludzi. Z radością obserwuję, że tak się dzieje.

Simon Messing

Współzałożyciel Wieliczka Montessori School.

Metodyka nauczania angielskiego w edukacji Montessori, rekrutacja i szkolenia

Od kiedy ukończyłem uniwersytet zajmowałem się uczeniem dzieci i nie mogę już wyobrazić sobie, że mogłoby to kiedykolwiek się zmienić. Można powiedzieć, że jestem nauczycielem z krwi i kości i  nauczanie mam w tej krwi.  Moje  serce i dusza oddane są tworzeniu trwałej, radosnej i przynoszącej efekty metodzie, która pomoże dzieciom się uczyć. I w Montessori dzieci się uczą.

W owym “uczeniu się” istnieje jednak delikatne przesunięcie akcentów. To nie dzieci uczą się w szkole od nauczyciela, ale uczą same siebie w tak ukształtowanym środowisku, że jest to dla nich najbardziej naturalny sposób uzyskiwania wiedzy. Uczenie bowiem przestaje być domeną nauczyciela, a staje się przestrzenią odkrywania dla dziecka. Różnica między “uczyć się” a “uczyć siebie” w języku może nie być duża, ale kiedy goście przychodzą zobaczyć naszą szkołę zauważają wielką różnicę w działaniu.

“W jaki sposób zdołaliście nakłonić dzieci  aby tak pracowały?” - to często zadawanie pytanie. W odpowiedzi na nie  odnosimy się do nauczania Marii Montessori - jeżeli  stworzymy  sprzyjające warunki, naturalna potrzeba dzieci do uczenia się na pewno się pojawi. Tworzenie takiego środowiska jest celem, którego osiągnięcie przynosi ogromną satysfakcję.

Kariera nauczyciela czekała na mnie przez wiele lat. Pomimo, że miałem już przygotowanie do bycia pedagogiem nauczania  początkowego  w Anglii, tradycyjny system nauczania skutecznie mnie odstraszał.  Podróżowałem ucząc angielskiego po 4 kontynentach do momentu, gdy odnalazłem swoje korzenie.... w Polsce. Kiedy przyjechałem do Krakowa zakochałem się w tym mieście – jego energii, otwartości i mojej obecnej żonie Ani, z którą mamy dwóch synów w wieku 9 i 7 lat.

Przez cały ten czas uczyłem angielskiego, najpierw w szkole językowej, później zacząłem trenować nauczycieli jak uczyć i zostałem egzaminatorem Cambridge. Jednak zawsze poszukiwałem nowych pomysłów, nowych sposobów przekazywania wiedzy, uczestniczyłem w wielu innowacyjnych projektach. Współtworzyłem słownik angielsko-polski, publikowałem i tłumaczyłem artykuły edukacyjne i zacząłem prowadzić kursy podyplomowe z nauczania języka angielskiego oraz warsztaty na studiach magisterskich. Dużo satysfakcji przyniosło mi również tworzenie programu dla młodszych dzieci „Lippy and Messy”. Program ten osiągnął wielką popularność i pozwolił mi wcielać się w rolę Messy'ego przez 170 odcinków. Angażując się coraz bardziej w tworzenie projektów dla dzieci, napisałem, później nagrałem i opublikowałem serię 20 bajek. Pomimo że wszystkie te projekty dawały olbrzymią radość i satysfakcję, to w nauczaniu dzieci odnalazłem coś, co mnie uzależniło, dlatego w trakcie realizacji projektów nigdy nie przestałem uczyć.  

Wraz z narodzinami mojego drugiego syna, zacząłem poważniej myśleć  o systemie edukacji, i zastanawiać się czy byłoby możliwe by wprowadzić system Montessori tu, w Wieliczce. Okazało się, że można i teraz już 4 rok możemy z zachwytem obserwować jak wpływ pomysłów Marii Montessori na nauczanie odbija się w rozentuzjazmowanych twarzach naszych, uczących siebie dzieci.